Krzyżówki to sport narodowy intelektualistów, sposób na relaks przy kawie i cichy pojedynek z redaktorem, który „na pewno przesadził z tą definicją”. Jednym z haseł, które regularnie wywołuje uniesione brwi, jest zagadkowy bezwolny olbrzym. Niby proste, niby oczywiste, a jednak długopis zawisa w powietrzu. Czy chodzi o mitologię? O literaturę? A może o politykę? Spokojnie — zaraz rozłożym...